sobota, 24 sierpnia 2013

Słowem wstępu.

Kalimera! ♥
Powyższe słowo oznacza "dzień dobry" w języku, przepięknym, greckim. Dlaczego akurat tak? Ponieważ właśnie Grecja, a dokładniej wyspa Skiathos, jak i miejscowość Paralia zainspirowały mnie do napisania własnie tego opowiadania, które na samym początku powstawało tylko w notatniku.
Skoro jesteśmy przy inspiracji zdradzę wam, że najbardziej natchnęła mnie książka o tym samym tytule, Zaproszenie na morderstwo, Carmen Posadas. Czytałam ją co wieczór, aż którejś nocy już sięgnęłam po Zeszyt na spirali A5 i zaczęłam pisać. Szło mi to tak lekko, aż się sobie dziwiłam!
Przyznam szczerze, że na samym początku chciałam zmienić tytuł powieści, ale myślę sobie: "Honey nagrała piosenkę Runway, a wcześniej miał ją West... Nie oskarżono jej o plagiat." Więc wypraszam sobie jakichkolwiek oskarżeń! Owszem, będą wątki podobne do tych w książce, ale żaden wątek nie będzie taki sam. Broń Boże! To jest moje opowiadanie i tylko moje, dlatego uważaj sobie na słowa, jeśli o to chodzi. Oczywiście, krytyka przyjmowana. Ale przemyślana krytyka.
Dodatkowo, miało nie być wypisanych bohaterów, mieliście poznawać ich dopiero z czasem, jednak nie potrafię czegoś takiego robić. Dwie "gwiazdki Disneya" (dla mnie nimi nie są), piątka aktorów oraz bloggerka. Chyba wszystko jasne, prawda?
Dodam jeszcze, że powieść p. Posadas jest czysto ludzka. U mnie będzie mnóstwo fantastyki. Może nie na samym początku, ale będzie.

Opowiadanie zostało podzielone na Trzy Części. Reszty dowiedzie się w dalszej części.

Muszę jeszcze ostrzec. Pierwsza Część składa się z narracji trzecioosobowej, potem jednak będzie przejście na jednoosobową.

Ostrzegam też, że pierwsze rozdziały będą krótkie, bo to tylko przedstawienie postaci.

Nie ma nagłówka, czy czegoś w tym stylu. Przeglądałam tyle rzeczy i nic nie ma dla mnie "tego czegoś", bym mogła to tutaj usadowić. Dlatego pozostaje czarne.

Ciemne, takie jak lubi Panabell.
Czarne, jak kolor śmierci.


"Jak zorganizować własną śmierć, żeby odpowiedział za nią ktoś inny?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz